WIesław Wachowski
O mnie Dokumentacja twórczości Kontakt

Wystawa w galerii Rynek na Starym Mieście w Olsztynie czynna od 3 lipca do 16 września br.

http://www.olsztyn24.com/news/30499-wystawe-mchnienie-otwarto-w-galerii-rynek-mo

http://lsztyn24.com/tv/7217-wernisaz-wystawy-mchnienie-w-galerii-rynek-mok-w-olsztynie.html

Ścianka WW.

30499-220170804095005

Moje drewienka

            Odchylenia od pionu...

Zawsze  słyszałem w domu o lesie, leśniczym, nadleśnictwie. Tata pracował w lesie. Zimą pracował na zrębie, latem żywicował. Bywałem z tatą w lesie.  Zbierałem z powalonych sosen  zielone szyszki, latem pomagałem  żywicować.  Z kubków  wylewałem wodę po deszczu, albo wybierałem łopatką żywicę z kubków do wiadra. Wylewanie żywicy z wiadra do beczek w schronie,   to bardzo  graficzne  zajęcie, patrząc na tę czynność oczyma  grafika warsztatowego. Żywica uśmiercała żuczki, muszki, sklejała okruchy traw, gałązek i kory. Zrąb to powalone setki drzew, chwile gdy podpiłowane drzewo odchyla się od pionu i upada, łamiąc wszystko co mniejsze i słabsze. Zrąb to płonące  ognisko  z palonych gałęzi spiłowanych drzew, kilkumetrowe słupy ognia: najpierw biały dym, pod koniec żar, czarne kręgi z resztek wypalonych ognisk. Pamiętam w lesie wrzaski wozaków poganiających konie zrywające kloce z lasu. Pamiętam wykopywanie karpiny, jej intensywny zapach w słońcu.  Wiosną słońce roztapiało śnieg, odsłaniało pobojowisko zrębu. Dopiero wysokie trawy pokrywały blizny po wyrębie lasu. Żywicowanie to 1200 spał, trawa ponad głowę kilkuletniego chłopca, dróżki przez Tatę w trawie wydeptane – od sosny do sosny. Spała to pień sosny z dwóch stron okorowany, z pionowo  wyciętymi rowkami. Raz w tygodniu nacinało się sosnę nożem, dwa ukośne rowki wypełniały się żywicą spływającą do kubka. Z kubków wybierało się do wiadra, z wiadra do beczek w schronie. Schron to ziemianka nakryta daszkiem. W schronie Tata przechowywał ubrania, jadł, wypalał papierosa, chronił się przed deszczem. Raz w miesiącu metalowe beczki wywożono na stację kolejową. Binduga to zatoka na  jeziorze z pływającymi klocami drzew powiązanych linami.  Tartak w okolicy to zapach lasu  złożonego w kostki. Zawsze słyszałem… ucz się, abyś w lesie nie pracował.

Wiesław Wachowski