WIesław Wachowski
O mnie Dokumentacja twórczości Kontakt

Saint Brieuc, Bretania.

Drewno iglaste, kruche, ciężkie, kwaśne.
Kaplica galerią, dzieci jak nasze usmiechnięte.
Więcej śniadych, piegowatych, czarnych.
Murzynek z łatwością powtarza polskie słowa.
Dziewczynki lękają się drewienek tych co ponad głową.
Drewienka straszą jak nasze, przygniatają, kłują.
1 października starszy ode mnie o dziewięć lat
malarz Pierr Morin przywozi mi do „bretońskiej drewutni” w Saint
Brieuc rower, damkę.

Dojeżdżam rowerem. W olbrzymiej hali wywijam radosne esy floresy
wokół stosu drewienek.